Liturgia dnia
Dzień powszedni
„On zaś rzekł do kobiety: «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju».”
To zdanie warto zatrzymać na dziś i odczytać je w kontekście całej dzisiejszej Ewangelii. Niech wraca w ciągu dnia jako krótka myśl do modlitwy i osobistej refleksji.
Dzisiejsze czytania
- Pierwsze czytanie1 Kor 15, 1-11
- PsalmPs 118 (117), 1b-2. 16-17. 28-29 (R.: por. 1b)
- AklamacjaMt 11, 28
- EwangeliaŁk 7, 36-50
Czytania we współczesnym przekładzie
Dzisiejsze czytania w Biblii Jakuba Wujka
Klasyczny polski przekład zachowany w historycznym brzmieniu. Dawna polszczyzna pozwala przeczytać te same fragmenty w formie, która przez stulecia kształtowała polski język religijny.
Przekład po raz pierwszy wydany w całości w 1599 r.; tekst oparto na wydaniu z lat 1839–1840. Domena publiczna.
Czytaj w przekładzie Jakuba Wujka ↓Ukryj przekład Jakuba Wujka ↑
1A oznajmuję wam, bracia, Ewanielią, którąm wam opowiedział, którąście też przyjęli i w której stoicie,
2przez którą też zbawienia dostępujecie, jeśli pamiętacie, jakim obyczajem przepowiadałem wam, chybabyście próżno uwierzyli.
3Bo naprzód podałem wam, com też wziął: iż Chrystus umarł za grzechy nasze według Pisma;
4a iż pogrzebion jest, iż też powstał z martwych trzeciego dnia według pisma;
5a iż widziany jest od Cefy, a potym jedenaściam;
6potym był widzian więcej niżli od piąci set braciej wespołek, z których wiele ich trwa aż dotąd, a niektórzy zasnęli;
7potym był widzian od Jakuba, potym od wszystkich Apostołów;
8a na końcu po wszytkich był widzian i ode mnie, jakoby od poronionego płodu.
9Bom ja jest namniejszy między Apostoły, którym nie jest godzien, aby mię zwano Apostołem, iżem przeszladował kościół Boży.
10A z łaski Bożej jestem to, com jest, a łaska jego przeciwko mnie próżną nie była, alem więcej pracował niż oni wszyscy: a nie ja, ale łaska Boża ze mną.
11Abowiem chociaż ja, chociaż oni, tak przepowiadamy i takieście uwierzyli.
28Pódźcie do mnie wszyscy, którzy pracujecie i jesteście obciążeni, a ja was ochłodzę.
36A niektóry z Faryzeuszów prosił go, aby z nim jadł. I wszedszy w dom Faryzeuszów, siadł do stołu.
37A oto niewiasta, która była w mieście grzesznica, skoro się dowiedziała, iż siedział u stołu w domu Faryzeuszowym, przyniosła alabastr olejku,
38i stanąwszy z tyłu u nóg jego, poczęła łzami polewać nogi jego, a włosami głowy swojej ucierała, i całowała nogi jego, i olejkiem mazała.
39A widząc Faryzeusz, który go był wezwał, rzekł sam w sobie, mówiąc: By ten był prorokiem, wżdyć by wiedział, która i jaka jest niewiasta, co się go dotyka: bo jest grzesznica.
40A Jezus odpowiedziawszy, rzekł do niego: Szymonie, mam ci coś powiedzieć. A on rzekł: Mistrzu, powiedz.
41Dwu dłużników miał niektóry lichwiarz: jeden dłużen był pięć set groszy, a drugi pięćdziesiąt.
42A gdy oni nie mieli czym płacić, darował obiema. Któryż tedy więcej go miłuje?
43A Szymon odpowiedziawszy, rzekł: Mniemam, iż ten, któremu więcej darował. A on mu powiedział: Dobrześ rozsądził.
44I obróciwszy się do niewiasty, rzekł Szymonowi: Widzisz tę niewiastę? Wszedłem do domu twego, nie dałeś wody na nogi moje, a ta łzami polała nogi moje i włosami swemi otarła.
45Nie dałeś mi pocałowania, a ta, jakoż weszła, nie przestała całować nóg moich.
46Nie pomazałeś oliwą głowy mojej, a ta olejkiem nogi moje pomazała.
47Przeto powiadam ci, odpuszczają się jej wiele grzechów, iż wielce umiłowała. A komu mniej odpuszczają, mniej miłuje.
48I rzekł do niej: Odpuszczają się tobie grzechy.
49I poczęli, którzy spół u stołu siedzieli, mówić między sobą: Któż jest ten, który i grzechy odpuszcza?
50I rzekł do niewiasty: Wiara twoja zbawiła cię, idź w pokoju.